wtorek, 19 września 2017

Maybe Someday - Colleen Hoover [RECENZJA]

Cześć, cześć! Dzisiaj czas na recenzję książki autorstwa Colleen Hoover. Najwspanialszej autorki pod słońcem. Tak wiem, trochę pewnie przesadziłam. Jest dużo świetnych autorów! Ale mam dziś dobry humor, także recenzja też będzie z humorem. Maybe Someday? Oh, kocham! ❤


Tytuł: Maybe Someday
Tytuł oryginału: Maybe Someday
Autor: Colleen Hoover
Tłumaczenie: Piotr Grzegorzewski
Wydawnictwo: Otwarte

Dlaczego sięgnęłam po tę powieść? Z wiadomych względów: Colleen Hoover. 
No a tak poważnie, po tę pozycje sięgałam tak długo.. ciągle wpadały mi w ręce inne książki. Aż w końcu nadszedł ten dzień, kiedy wchodzę do biblioteki i widzę "Maybe Someday" na półce, którą najczęściej odwiedzam: NOWOŚCI.
Jeżeli jesteście ciekawi jak potoczyły mi się dalsze losy z tą książką, czytajcie niżej. 

Opis: 
On, Ridge, gra na gitarze tak, że porusza każdego. Ale jego utworom brakuje jednego: tekstów. Gdy zauważa dziewczynę z sąsiedztwa śpiewającą do jego muzyki, postanawia ją bliżej poznać.

Ona, Sydney, ma poukładane życie: studiuje, pracuje, jest w stabilnym związku. Wszystko to rozpada się na kawałki w ciągu kilku godzin.

Wkrótce tych dwoje odkryje, że razem mogą stworzyć coś wyjątkowego. Dowiedzą się także, jak łatwo złamać czyjeś serce…

„Maybe Someday” to opowieść o ludziach rozdartych między „może kiedyś” a „właśnie teraz”, o emocjach ukrytych między słowami i o muzyce, którą czuje się całym ciałem.


Źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/3927952/maybe-someday


Maybe Someday to nie zwykła historia miłosna, to coś zdecydowanie więcej. Zacznę od tego, jak dla mnie najważniejszego: Aby dobrze wczuć się w tę powieść, trzeba pobrać na telefon aplikację. O co chodzi z tą aplikacją? Otóż to, że Colleen Hoover wymyśliła sobie książkę, wraz z muzyką! Nigdy do tej pory nie czytałam tak cudownego połączenia książka + muzyka. W środku znajdziecie teksty piosenek po angielsku oraz po polsku, coś niezwykłego. Przyznam szczerze, że pierwszy raz podczas czytania książki "waliło mi serce". Czułam się  tak jakbym to ja wszystko przeżywała. Ciarki na ciele, uderzenie gorąca, bicie serca.. Takie emocje można zdobyć podczas czytania tej książki a zarazem słuchania muzyki. Książkę czytałam już jakiś spory czas temu, a piosenek słucham do dziś. Podsyłam link do mojej ulubionej KLIK 
Oczywiście link jest dla osób, które nie lubią takich książek to może spodoba się Wam muzyka. A osobom zainteresowanym książką, polecam przesłuchać tych piosenek podczas czytania. Nie chcę abyście psuli sobie takich niesamowitych emocji. Tak na marginesie (właśnie jej słucham ❤). 

Przejdę teraz do bohaterów. W tej powieści mamy dwójkę bohaterów, którzy żyją swoim życiem a mimo to mieszkają naprzeciwko siebie. Pewnego dnia Ridge wychodzi na balkon i gra na gitarze. Sydney wychodzi na balkon i słucha jego muzyki. Od takiego jednego dnia wszystko się zmienia.. Nie chce wam zdradzać fabuły, opis na tyle książki jest wystarczająco zachęcający. Już wyżej pisałam, że to niesamowita powieść dlatego ograniczam się do fabuły byście mogli sami ją poznać dogłębnie. Bardzo, ale to bardzo polubiłam tych bohaterów. To w jaki sposób autorka ich nam przedstawiła było świetne. Dokładnie chodzi mi o jej styl, wszystko wykreowała z humorem ale także były momenty smutku, rozżalenia, rozlewu łez.. Ogrom emocji jest nieograniczony w tej książce. Poboczni bohaterowie także byli dobrze przedstawieni. Colleen zaskoczyła mnie pozytywnie, jak nigdy dotąd. Zdecydowanie jest to najlepsza jej  powieść. 



Wiecie, że gdy przeczytałam tę powieść zamówiłam sobie książkę do domu? Tak mi się spodobała, że musiałam ją mieć w domu aby do niej wracać. 

Narracja tak jak zawsze w przypadku Hoover jest ukazana z perspektyw obu bohaterów. Zawsze mi się to podoba w twórczości tej autorki bo dokładnie dowiadujemy się jak każdy z  poszczególnych bohaterów patrzy na daną sytuację. 
Co mogłabym więcej wspomnieć o tej książce.. Chyba tylko to, że obok niej nie można przejść obojętnie. To do molków, które tak samo jak ja lubią romansy. 


Ocena 
10/10 - Wspaniała!

A osoby, które już czytały.. Czekam na wasze opinie! 
Pozdrawiam cieplutko!
Loonii

24 komentarze:

  1. Kurcze, ja czytałam tylko Pułapkę Uczuc i mnie nie zachwyciła :D Obawiam się, że tu by było to samo. Zresztą, ja chyba podchodzę do życia zbyt racjonalnie skutecznie negując wszystkie wyższe emocje, szczególnie jeśli odnoszę wrażenie, że one są wyższe od tych ustabilizowanych tylko chwilowo :D

    Ale recenzja jest super i pomysł z playlistą do książki również. Akurat to mocno sobie cenię, bo ja się bardzo wczuwam w muzykę, więc być może choćby po to powinnam kiedyś sięgnąć po tę książkę, muszę zapamiętać :D

    Pozdrawiam!
    Cass z Cozy Universe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze, prędzej gdy czytałam "Pułapkę uczuć" oceniłam ją bardzo wysoko, ale teraz kiedy mam porównanie z tą książką to "Pułapka uczuć" niknie przy tej. Myślę, że zawsze warto spróbować :)

      Usuń
  2. Nie czytałam, ale po Twojej recenzji mam ochotę sięgnąć po nią już teraz! Piosenka wspaniała i odnoszę wrażenie, że większość byłaby w moim guście ♥ Nie mogę się doczekać kiedy poznam tę historię!
    Pozdrawiam cieplutko ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę! ❤ Na pewno muzyka by ci się bardziej jeszcze spodobała, gdybyś zobaczyła w jakich okolicznościach powstawała w książce oczywiście i o czym jest tekst. Zachęcam do sięgnięcia :D

      Usuń
  3. Od Hoover czytałam jedynie "Ugly love" i od tamtej pory stwierdziłam, że nie będę sięgać po jej książki (mimo zawsze pięknych okładek)... To chyba nie są książki dla mnie :( Jednak jakoś teraz, w każdym razie niedługo wychodzi jej kolejna książka i planuję zrobić do niej jeszcze jedno podejście :) Może się przekonam :D

    Pozdrawiam. :)
    oliviaczyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No spróbuj :) Ja jeszcze nie czytałam Ugly Love, ale czeka na półce. :D

      Usuń
  4. Uwielbiam książki, do których można wracać po kilka razy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Maybe Someday czytałam już dawno, ale mimo to dalej jest na najwyższym miejscu w moim rankingu książek Hoover :)

    Pozdrawiam!
    recenzje-zwyklej-czytelniczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tej autorki i szczerze mówiąc za bardzo mnie do niej ciągnie. Może kiedyś ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam ale bardzo bym chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam wszystkie książki pani Hoover, ale to jedna z moich ulubionych jej historii :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kocham tę książkę! To chyba moja ulubiona, jeśli chodzi o Colleen Hoover <3

    Pozdrawiam!

    Gosia, czytelniczkaa97.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię tę książkę :) Wprawdzie nie należy ona do moich ulubionych spośród książek autorki, ale od niej właśnie zaczęła się moja miłość do Colleen Hoover :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam jak do tej pory tylko jedną książkę tej autorki i mam ochotę to zmienić :p

    Pozdrawiam :)
    book-hobby.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam, uwielbiam! Bardzo miło wspominam tę książkę i z chęcią kiedyś do niej wrócę :)

    OdpowiedzUsuń

Do czytelnika:

Jeżeli podoba Ci się mój blog zostaw po sobie jakiś ślad. Komentarz lub +1 jest dla mnie ogromną motywacją na dalsze działanie, a przy okazji zostaw link do swojego bloga.