czwartek, 8 czerwca 2017

Tysiąc pocałunków - Tillie Cole [OPINIA]

Tytuł : Tysiąc pocałunków 
Tytuł oryginału : A Thousand Boy Kisses
Autor : Tillie Cole 
Tłumaczenie : Katarzyna Agnieszka Dyrek
Wydawnictwo : Filia <3 


Muszę przyznać, że uwielbiam wydawnictwo Filia.

Kiedy zobaczyłam pierwszy raz tę książkę, od razu urzekła mnie okładka. Przeczytałam opis i stwierdziłam, że muszę ją mieć. Czekałam do jej premiery, która była akurat w moje urodziny 17.05 <3 I stwierdziłam, że muszę ją mieć akurat w ten dzień. Dostałam ją od chłopaka. Strasznie się ucieszyłam, ale czy na pewno mi się spodobała? Jeżeli jesteście ciekawi co o niej myślę zapraszam do dalszego czytania. 

Opis : 

Wyobraź sobie, że otrzymujesz tysiąc małych karteczek i masz wypełnić je najpiękniejszymi momentami swojego życia…
Jeden pocałunek trwa chwilę. Tysiąc pocałunków może wypełnić całe życie. 
Chłopak i dziewczyna. Uczucie powstałe w jednej chwili, pielęgnowane później latami. Więź, której nie był w stanie zniszczyć ani czas, ani odległość. Która miała przetrwać już do końca. A przynajmniej tak zakładali.
Kiedy siedemnastoletni Rune Kristiansen wraca z rodzinnej Norwegii do sennego miasteczka Blossom Grove w stanie Georgia, gdzie jako dziecko zaprzyjaźnił się z Poppy Litchfield, myśli tylko o jednym. Dlaczego dziewczyna, która była drugą połową jego duszy i przyrzekła wiernie czekać na jego powrót, odcięła się od niego bez słowa wyjaśnienia?
Serce Rune’a zostało złamane, gdy dwa lata temu Poppy przestała się do niego odzywać. Jednak, gdy chłopakowi przyjdzie odkryć prawdę, jego serce rozpadnie się na nowo.
źródło: http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/204


Książka nie skradła mojego serca, co więcej trochę się na niej zawiodłam. Historia tutaj przedstawiona to już taki schemat, który krąży w wielu książkach. Przyznam, że była zbyt "idealna", "bajkowa" i "nierealna". To takie moje trzy kluczowe słowa, które mogłabym powiedzieć o tej książce. Pierwszym minusem jaki zauważyłam to wiek bohaterów.. Nie wiem dlaczego ale jak dla mnie trochę przesadzony, wyidealizowany. Dzieciaki w wieku 5  i 8 lat już wiedzą, że się zakochali w danej osobie? Ja nie pamiętam co się w moim życiu działo mają 5 lat :) No ale to tylko książka. Kolejna sprawa to słoik z pocałunkami. Myślałam, że będzie to coś znacznie lepszego.. Innym może się podobać ale ja chyba miałam większe oczekiwania co do tego motywu. Bardzo ale to bardzo porównywałam tę książkę z "Promyczkiem-Kim Holden". Przyjaźń między dziewczyną i chłopakiem, miłość, muzyka. Bardzo wiele powiązań i mogę przyznać, że "Promyczek" była o wiele lepszą historią. Co więcej, zakończenie było dosyć nierealne. Jakoś mi się nie spodobało i miałam nadzieję, że zakończy się inaczej. Tu też się zawiodłam. Książka była mocno przewidywalna.

No ale dobra koniec z tymi minusami. Co mi się w tej książce spodobało? Ojciec Rune <3 Książkę czytałam z ciekawością co wyniknie właśnie z tą postacią. Podbił moje serce i jakbym miała wybrać najlepszego ojca z literatury to wybrałabym Jego. No i tak samo moje serducho podbił Alton, młodszy braciszek Rune. Taki mały słodki chłopczyk, który naśladował swojego brata. To było bardzo urocze. Nie mogę powiedzieć, że książka całkowicie była słaba. Były momenty, kiedy łapała za serce i leciały łzy wzruszenia. Czasami można było się nawet pośmiać. 
W uśmiechu promienie słońca, w sercu poświata księżyca.
Nie wspomniałam jeszcze nic o głównych bohaterach. Tak więc Rune- chłopak jak zawsze w książkach "przystojny młodzieniec" za którym oglądały się dziewczyny. Buntownik, humorzasty, nerwowy chłopak, który tylko przy Poppy odzyskuje spokój. No a Poppy, dziewczyna czująca, że życie jest piękne i trzeba z niego czerpać jak najwięcej. 

Kochani, ta książka nie zostanie ze mną na długo i dlatego nie potrafię za bardzo coś o niej napisać. Ogólnie ostatnio coś mi nie idzie pisanie. :( Mam nadzieję, że niebawem mi się to zmieni. Dlatego chociaż pochwalę się zdjęciami tej cudownej okładki :D 





Czy polecam? No polecam, może Wam bardziej przypadnie do gustu. Każdy ma ten inny gust więc pamiętajcie, że nie zawsze trzeba sugerować się kogoś opinią. :) 

Ocena 
6/10 - Mogłaby być lepsza



25 komentarzy:

  1. Ja mam wysokie oczekiwania co do książki, i mam jednak nadzieję, że ja będę akurat zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam wysokie i się zawiodłam.. :( No ale mam nadzieję, że ty się nie zawiedziesz. :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. No przeczytaj. Może tobie się spodoba :)

      Usuń
  3. Okładka jest naprawdę urocza, jednak na razie będę musiała sobie odpuścić tę książkę, bo nie mam w tej chwili na takie ochoty.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli nie masz ochoty to nie ma co czytać. Na spokojnie sięgnij po nią jak tylko nabierzesz chęci. Może właśnie dlatego mi się nie spodobała bo za dużo przeczytałam "na raz" książek przez które wylewałam łzy. :)

      Usuń
  4. Tytuł sprawia, że brzmi fajnie, ale chyba po Twojej recenzji zostałam przestrzezona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dużo osób chwali tę książkę i myślę, że powinnaś sama się z nią zmierzyć. Ja po prostu za szybko po nią sięgnęłam po przeczytaniu "Promyczka" i dlatego zauważyłam te wszystkie podobieństwa i schematyczność. :) Daj jej szansę, może Tobie się spodoba :)

      Usuń
  5. Twoja opinia jest chyba pierwszą nie do końca pozytywną, jaką słyszałam o tej książce. Do tej pory większość bardzo ją zachwalała :) Mimo wszystko jestem jej bardzo ciekawa i na pewno po nią sięgnę, jeśli nadarzy się taka okazja :)

    czytelniczkaa97.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak wiem zauważyłam to. Przed jej czytaniem, czytałam wiele wypowiedzi i na 99% były pozytywne a kilka tylko negatywnych... :O
      Ale myślę, że u mnie było z nią tak jak wyżej pisałam w komentarzu, że to przez "Promyczka" za bardzo porównywałam.. Ale Tobie może się spodoba. :) Przeczytaj. :)

      Usuń
  6. Naprawdę piękna okładka :D Ale nie wiem czy po książkę sięgnę :D

    Pozdrawiam Agaa
    http://ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Trochę to dziwne, że u ośmioletniego dziecka zrodziła się miłość do kogoś płci przeciwnej. Mi w tym wieku nie w głowie były takie rzeczy. Rozumiem, że mogła się stworzyć jakaś silna więź, która z czasem przekształci się w miłość. Też do końca mnie to nie przekonało, ale książka była dla mnie dobra. Trochę zbyt liryczna i ckliwa, ale wybaczam jej to ;P Przewidywalność mi nie przeszkadzała - nie wymagam tego w romansach.
    Pozdrawiam :D
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No z tym wiekiem było słabo. :) No wiesz ja też w większości książkach nie zwracam uwagi na tą przewidywalność ale w tej akurat tak szybko było wiadomo o co chodzi. :)
      Rówież pozdrawiam :)

      Usuń
  8. O tej książce słyszałam dużo dobrego. Mam nadzieję, że kiedyś się za nią zabiorę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mam nadzieję, że może Tobie się spodoba jak pozostałym. :)

      Usuń
  9. Jak dokończę tą książkę to biorę się za tą bo się w niej zakochałam mój blog

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam całkiem sporę oczekiwania co do tej książki, wiec czuję się trochę zawiedziona. :(

    Pozdrawiam,
    Magda z Dwie strony książek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj przeczytać i sama ocenić, może Tobie sie spodoba. Nie ma co brać opinii kogoś tak do siebie. :) Większość jest zadowolona także i może ty też będziesz. :)

      Usuń
  11. Oj, powiem Ci że ja miałam chłopa już w przedszkolu! To znaczy to nie była taka miłość, miłość, ale planowaliśmy razem polecieć w kosmos xD
    Co do książki to zdecydowanie nie dla mnie :P

    Pozdrawiam!
    zaczytana-w-fantastyce.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha. Uwielbiam te twoje komentarze :D No to widzę, że mieliście szalone plany :D Zgłoś sie na lot na Marsa XD

      Usuń
  12. Na początku powiem, że...śliczniusi jest ten słoiczek ze zdjęć <3 Az se chyba sama takowy zrobię i postawię na biurku! Niby taki minimalistyczny, a jakiego dodaje uroku *.*
    Na początku zdziwiłam się młodym wiekiem bohaterów i ich wielką miłością, ale potem przypomniałam sobie moje chulańce w przydszkolu. Był taki jeden chłopak, który podobał się każdej (ja miałam wtedy 6 lat, a on 7...czujesz ten fejm? Już wtedy podobali mi się starsi chłopcy XDDD) no i wszystkie do niego zarywałyśmy! Teraz jak tak o tym myślę to aż łapię się za głowę.
    No po książkę raczej nie sięgnę. Nie przepadam za przesłodzonymi, idealnymi historiami :P
    Buziaki :*
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* Jak zobaczyłam tę okładkę to właśnie pomyślałam, żeby zrobić jakiś słoiczek by był jakiś motyw związany z książka i widać, że mi się udało bo dużo osób mi mówi, że jest swietny :D hahaha. No to widzę, że miałaś przedszkolną miłość :D ja "niestety" nie XDD Tylko widzisz teraz łapiesz się za głowę a w tej książęce wyszła wielka miłość. Żałuj, gdybyś walczyła o tego chłopka to też byś miała taką historie haha XD

      <3

      Usuń
  13. Piękne zdjęcia!!! A książkę przeczytam i tak, nie miej mi za złe xd

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Oczywiście! Czytaj. Może Tobie się spodoba bardziej kochana :D

      Usuń

Do czytelnika:

Jeżeli podoba Ci się mój blog zostaw po sobie jakiś ślad. Komentarz lub +1 jest dla mnie ogromną motywacją na dalsze działanie, a przy okazji zostaw link do swojego bloga.