niedziela, 18 czerwca 2017

O wiele więcej - Kim Holden [RECENZJA]

Hej kochani. Na początku chciałabym Was bardzo przeprosić, że ostatnio zaniedbuję Wasze blogi. Jak na razie muszę się uczyć i nie mam kiedy nawet zajrzeć. Staram się pisać dla Was recenzje na swoim blogu. Nie chce także i go zaniedbywać. Obiecuję, że po egzaminach nadrobię wszystkie Wasze recenzje, posty, tagi i co tam jeszcze będziecie mieli. 


Dzisiaj recenzja książki Kim Holden. Autorkę zapoznałam, gdy było głośno na bookstagramie o książce "Promyczek". Jak wiecie pokochałam książki tej autorki. Czeka na mnie jeszcze "Franco". Słyszałam bardzo dużo pozytywnych opinii i już nie mogę się doczekać, aczkolwiek szybko po nią nie sięgnę. A jak myślicie? Spodobała mi się książka "O wiele więcej" ? Jeżeli jesteście ciekawi tej pozycji i mojej opinii to zapraszam do dalszego czytania. 


Tytuł : O wiele więcej
Tytuł oryginału : So Much More 
Autor : Kim Holden 
Tłumaczenie : Katarzyna Agnieszka Dyrek 
Wydawnictwo : FILIA

W powieści poznajemy Seamusa, Mirandę i Faith. Cała historia się przeplata "przeszłość, teraźniejszość". Seamus to mężczyzna, który zakochał się bezgranicznie w Mirandzie. Myślał, że ona też  darzyła go taką miłością. Jest to mężczyzna o wielkim, dobrym sercu. Miranda była wychowywana przez babcię, która nauczyła ją być bezwzględną, zdeterminowaną kobietą walczącą o to czego pragnie. Dla Mirandy najważniejsza była władza. Kiedy pierwszy raz zaszła w ciążę to nie było dla nich obojga, tylko dla niej. Pragnęła zatrzymać w ten sposób Seamusa na zawsze. Ale czy jej to wystarczyło?  
A Faith? To dziewczyna pełna miłości, nadziei, troski i wrażliwości. Ona także jest ważną postacią w tej powieści. Czyni dobro, pokazuje miłość dookoła i jest pełna tajemnic. 
"Czyń dobro lub umieraj podczas starań."
Jedna z bookstagramowiczek napisała mi "Czytałam, to był ogień!". Przyznam szczerze, że z samego początku tego nie odczułam. Nie wiedziałam jak interpretować te stwierdzenie ale gdy dotarłam do połowy książki to w mojej głowie pojawiły się te słowa i wtedy zapaliła mi się lampka "Tak ta książka to ogień". W tej pozycji tak wiele się dzieje, autorka zdecydowanie napisała świetną powieść. Nie jest to tylko książka o miłości jak się każdemu może wydawać. Zwykły, prosty, schematyczny romans. Nie! To zdecydowanie coś lepszego, mocniejszego i z wieloma tajemnicami. Gdybym miała wypisać słowa kluczowe tej książki to byłyby one takie: miłość, nadzieja, nienawiść, zranienie, cierpienie, ukojenie, tajemnica, poszukiwanie, władza, nawet i pechowość. Jest wiele więcej tych słów, które mogłyby opisać moc tej powieści.
"Geny z nikogo nie czynią rodzica, chodzi o zaangażowanie i miłość. Kropka."
Co więcej, pamiętacie gdy pisałam o najlepszym ojcu w literaturze? Napisałam wtedy, że najlepszy byłby ojciec Rune z "Tysiąc pocałunków". Zdecydowanie zmieniam zdanie. Teraz to Seamus jest najlepszym ojcem jakiego znalazłam czytając książki. Jego miłość do dzieci jest niewiarygodna. Każdy marzyłby mieć takiego tatę. Jest w nim tyle miłości ojcowskiej, jakiej mało który mężczyzna ma. A jeżeli chodzi o Miradnę? Początkowo jej nie mogłam zdzierżyć.. Irytowała mnie na samym początku, że sama ją potrafiłam wyzywać w myślach. Miranda to matka jaką raczej nikt by nie chciał. Dzieci Seamusa i Mirandy dawały w tej książce wiele radości. Czytając za każdym razem się uśmiechałam, gdy oni się pojawiali. Bardzo polubiłam Rory'ego. Jednego z synów tych dwojga bohaterów. Zrobił na mnie ogromne wrażenie. Mamy w tej powieści jeszcze innych bohaterów, których koniecznie musicie poznać. 

Co mogę napisać o całości? Jak każdą książkę tej autorki czyta się lekko. Napisana jest tak jak lubię najbardziej. Zwykłe potoczne słowa, wyzwiska dają jej cały urok. "Książka nie raz łapie mocno za serce." Bardziej skupiłam się na opisaniu bohaterów. Więc jeszcze wspomnę o fabule. To nie jest tylko książka o rozterkach małżeńskich Seamusa i Mirandy. W tej książce mamy wiele różnych innych ważnych scen. Miłość Faith, Choroba Seamusa, Życie Mirandy bez Seamusa, Tajemnice, które były szokiem. Autorka zaskoczyła mnie nie raz i nigdy bym się tego nie przewidziała co ona wytworzyła. Na pewno ta książka nie jest przewidywalna jak większość takich powieści. Może małym minusem było to, gdy autorka niektóre rzeczy opisała małostkowo. Ale polecam każdemu, kto lubi mocne, dobre książki. To nie tylko książka dla młodzieży tak jak jest przypisana. Dla mnie też nadaje się dla dorosłych. Na pewno się nie zawiedziecie. Może nie dorównuje "Promyczkowi" ale warto ją przeczytać. Przy czytaniu tej książki też lekko się wzruszyłam.



Ocena 
9/10 - Bardzo dobra

A Wy czytaliście? Co myślicie? Wolicie Promyczka czy O wiele więcej? A może Gusa? Dajcie znać! Jestem ciekawa waszej opinii. 

Opisałam wszystko małostkowo, dlaczego? Nie chcę by moja recenzja zdradzała najważniejsze fragmenty powieści, które najbardziej ukazane są na końcu powieści. Ona ma tylko Was zachęcić do przeczytania. :) 

22 komentarze:

  1. Nie czytałam jeszcze żadnej z tych książek, ale jestem ich bardzo ciekawa :)

    Pozdrawiam Agaa
    ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To sięgnij po nie jak najszybciej :)

      Usuń
  2. Nie miałam jeszcze czytać żadnej książki Kim Holden. Wszystkie zbierają same pozytywne recenzje, jednak obawiam się, że nie wstrzelą się w mój gust. Jednakże nie mówię nie i może kiedyś spróbuję z którąś pozycją tej autorki.

    Pozdrawiam serdecznie i w wolnej chwili zapraszam do mnie na konkurs. :)
    niezapomniany-czas-czyli-o-ksiazkach.blogspot.com/2017/06/drugie-rozdanie-na-blogu.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze warto spróbować :)
      Dziękuję, jak znajdę chwilkę to zajrzę. :)

      Usuń
  3. Uwielbiam styl pisania tej autorki! Czyta się lekko i bardzo szybko! Po przeczytaniu "Promyczka" chce się więcej! Dlatego teraz zabieram się za "Gusa" a niedługo pewnie za "O wiele więcej"! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie czytałam, ale na pewno po nią sięgnę. Póki co jestem świeżo po przeczytaniu "Promyczka". Ta książka mnie totalnie rozwaliła! Sprawiła, że moje serce pękło na milion kawałków!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak "Promyczek" to niezwykła książka. :) Koniecznie przeczytaj pozostałe książki tej aktorki.

      Usuń
  5. Aż wstyd przyznać, ale nie znam jeszcze żadnej książki tej autorki :/ Mam nadzieję, że w wakacje nadrobię wszelkie zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To żaden wstyd :) Niektórzy nawet nie wiedzą, że taka autorka istniej i takie książki. Ja znajdziesz czas to przeczytaj. :)

      Usuń
  6. Nie czytałam jeszcze tej książki, a Franco już na mnie czeka na półce. Z tego co tu u Ciebie czytam to koniecznie muszę nadrobić zaległości! Kim Holden potrafi wstrząsnąć czytelnikiem i widzę, że tu bedzie równie dobrze co w poprzednich jej książkach. Na pewno już niedługo ją nadrobie.

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie,
    Bookwormpl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak autorka potrafi wstrząsnąć czytelnikiem. Dobrze to ujęłaś. :) Zaskakuje jak mało jaki autor. :)

      Usuń
  7. Czytałam, cudowna książka <3 uwielbiam Kim Holden ^^

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mnie czytałam tej książki i chyba nie przeczytam bo jakoś nie mogę się przekonać do autorki mój blog

    OdpowiedzUsuń
  9. Kim jest wspaniała, a to co robi z uczuciami czytelnika... godne podziwu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam w domu, a to już połowa sukcesu. Teraz tylko znaleźć czas na czytanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to już już :D Warto przeczytać :D

      Usuń
  11. Bardzo fajna recenzja :)
    Posiadam ten tytuł, ale nie wiem kiedy go przeczytam. Mam nadzieję, że spodoba mi się tak, jak Tobie :)

    Pozdrawiam,
    www.ksiazkowapasja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :*
      Na pewno się spodoba :)

      Usuń

Do czytelnika:

Jeżeli podoba Ci się mój blog zostaw po sobie jakiś ślad. Komentarz lub +1 jest dla mnie ogromną motywacją na dalsze działanie, a przy okazji zostaw link do swojego bloga.